Lekarze, lekarki i położne powinni postępować zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Trudno nie nabrać podejrzeń co do wiarygodności tego zdania, patrząc na statystyki nacięć krocza w Polsce. Pomimo iż specjaliści WHO uznają za uzasadnione stosowanie epizjotomii w 5 do 20% porodach, średnia w Polsce za 2025 r. wyniosła 30%, a w województwie wielkopolskim – 39,5%. Są to niepokojące statystyki pomimo poprawy, która zaszła na przestrzeni ostatnich 15 lat.
Przyjrzymy się tej poważnej interwencji medycznej, podglądając liczby w konkretnych wielkopolskich placówkach oraz zapisy ich wewnętrznych procedur.
OCHRONA KROCZA – TROCHĘ TEORII
Nacięcie krocza jest interwencją stosowaną w medycznie uzasadnionych przypadkach, m.in.: porodach zabiegowych czy przy nieprawidłowym zapisie KTG. Opracowań na ten temat jest dużo, w naszym grafiku regularnie pojawiają się bezpłatne zajęcia przygotowujące do porodu z ochroną krocza (ochroną przed nacięciem) prowadzone przez doświadczone położne.
Niestety wokół nacięcia krocza nadal krąży wiele mitów. Jednym z najczęściej powielanych jest ten mówiący, iż nacięcie krocza chroni przed pęknięciem, że jest bardziej kontrolowane, a naturalne pęknięcia grożą poważnymi obrażeniami aż do odbytu. To wszystko nieprawda!
Ryzyko pęknięcia krocza nie jest wskazaniem do jego nacięcia. Podkreśla to szereg badań i opracowań:
- Wytyczne PTPiG: „Obawy, że bez nacięcia może dojść do niekontrolowanego rozdarcia tkanek krocza i trudności w jego odtworzeniu, nie znajdują odzwierciedlenia w wynikach badań”.[1]
- Wiele badań naukowych, np. Selective versus routine use of episiotomy for vaginal birth[2] oraz The prevention of perineal trauma during vaginal birth. [3]
- Wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia z 2018 r.[4]
- Fundacja Rodzić po Ludzku zebrała szereg badań naukowych w swoim opracowaniu[5] i wnioski są podobne – ryzyko samoistnego pęknięcia krocza nie jest wskazaniem do jego nacięcia.
W pracy naukowej badaczek z Torunia oraz Bydgoszczy[6] (analiza porodów ponad 2 tys. kobiet) możemy przeczytać, iż: „Odsetek pęknięć krocza III i IV stopnia jest istotnie wyższy w sytuacji wcześniejszego wykonania nacięcia krocza (56 vs 0,7%).” Nie jest więc prawdą, że brak nacięcia krocza niesie za sobą ryzyko pęknięć III i IV stopnia. Jest wprost przeciwnie.
OCHRONA KROCZA – TROCHĘ PRAWA
Uprawnieni do wykonywania tej czynności są zarówno położne, jak i lekarze/ lekarki – zależy to od organizacji pracy w danej placówce.
Zgodnie z ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta na każdą czynność medyczną pacjent musi wyrazić zgodę po uzyskaniu pełnych informacji o wskazaniach, ryzykach czy konsekwencjach odmowy. Jest to tzw. świadoma zgoda.
Dodatkowo obowiązujący Standard organizacyjny opieki okołoporodowej określa jako jeden z celów postępowania podczas porodu ograniczanie interwencji, jaką jest nacięcie krocza do niezbędnego minimum.
Należy pamiętać, że tak poważna czynność jak nacięcie krocza bez uprzedniej zgody albo wbrew odmowie pacjentki nosi znamiona przestępstwa, o czym piszemy w jednym z naszych artykułów.
NACIĘCIA KROCZA W LICZBACH
Skoro już wiemy, że nacięcia krocza powinny być stosowane rzadko, przyjrzyjmy się, jak kształtował się odsetek epizjotomii w poszczególnych placówkach w Wielkopolsce 15 lat temu, a jak wygląda ta statystyka za rok 2025.[7]

Widać, jak duża zmiana zaszła w liczbie przeprowadzanych procedur na przestrzeni lat. Zmiana ta jednak nie dotyczy wszystkich szpitali jednakowo. Wystarczy spojrzeć na górę i dół tabeli, gdzie znajdują się 2 szpitale wojewódzkie o II stopniu referencyjności, a różnica w odsetku epizjotomii wynosi 45 punktów procentowych. Jest to ważna informacja dla kobiet przygotowujących się do porodu, bo pokazuje, jakie standardy postępowania w ochronie krocza obowiązują na danym oddziale.
Niższy odsetek nacięć krocza to nie zasługa droższego sprzętu, tylko wiedzy personelu medycznego i obowiązujących procedur.
WĘWNĘTRZNE PROCEDURY SZPITALNE
Przeglądając procedury obowiązujące na oddziałach ginekologiczno-położnicznych odnosi się niekiedy wrażenie, że promują one nacięcie krocza w opozycji do naturalnego pęknięcia.
W wielu placówkach kobieta przyjmowana do porodu musi podpisać zgodę z góry na nacięcie krocza – tak na wszelki wypadek. Konieczność podpisania zgody „z góry”, w momencie gdy nie występują przesłanki na wykonanie danej procedury, nosi znamiona zgody blankietowej, która przez Rzecznika Praw Pacjenta jest mocno krytykowana jako niezgodna z prawem. Zgoda na interwencję medyczną musi być świadoma, czyli wyrażona po uzyskaniu pełnych informacji, także o wskazaniach do interwencji.[8] Zgoda na nacięcie krocza powinna być uzyskiwana bezpośrednio przed procedurą, po przedstawieniu kobiecie wskazań, które dotyczą jej konkretnej sytuacji.
Rzecznik w swoim Sprawozdaniu z realizacji praw pacjenta skrytykował zgody blankietowe, nazywając je „niedopuszczalną paternalistyczną formą wyrażania zgody uprzedniej, niezgodną z przepisami prawa w tym zakresie”.[9]
Kobieta nie musi podpisywać zgód blankietowych. Może też zrobić adnotację, że zapoznała się z nimi, ale zgody udzieli w momencie, gdy nastąpi przesłanka do danej interwencji.
Zgody blankietowe często powiązane są z przekazywaniem nierzetelnych informacji. W wielu dokumentach znajdują się zapisy, iż celem epizjotomii jest ochrona krocza (co samo w sobie jest sprzecznością), że brak zgody na nacięcie grozi poważnymi pęknięciami. To czyni te dokumenty jeszcze bardziej wątpliwymi – jak kobieta ma podjąć świadomą decyzję, jeśli jest straszona informacjami niezgodnymi z aktualną wiedzą medyczną?
Niektóre wzory planów porodu stosowane przez szpitale zawierają pytania typu „Czy chce Pani ochronić krocze?”, „Czy woli Pani nacięcie?”, które nie powinny być zadawane, gdyż są niezasadne i nielogiczne. Personel medyczny tak powinien prowadzić poród, by uniknąć epizjotomii, a nacięcie krocza na życzenie nie ma uzasadnienia medycznego.
O szczegółach przeglądania wewnętrznych procedur oddziałów porodowych możecie przeczytać tutaj i tutaj. Po analizie dokumentów szpitale otrzymują od nas wnioski z zauważonymi nieprawidłowościami i propozycją zmian.
DOBRE PRAKTYKI
Zastanawiające jest, w jaki sposób niektóre placówki czasami w przeciągu jednego roku zmniejszyły imponująco liczbę epizjotomii. Jest kilka spektakularnych historii sukcesu, spektakularnych także w swojej prostocie.
Zmieniamy wewnętrzne procedury
W dużym szpitalu w Poznaniu zmieniono wewnętrzne dokumenty, które wypełniają osoby prowadzące poród. Zamiast tłumaczenia się i podawania powodu pęknięcia krocza, położna lub lekarz zobowiązani są do podawania wskazań do nacięcia. I to ma sens – tłumaczymy się nie z fizjologii, ale z dokonania interwencji. W placówce w ciągu 5 ostatnich lat nastąpił spadek epizjotomii o ponad 20 punktów procentowych.
Dajemy przyzwolenie na pęknięcia
W szpitalu o II stopniu referencyjności zmieniła się osoba kierująca oddziałem ginekologiczno-położniczym i wprowadziła zasadę – pozwalamy na pęknięcia, a jeśli naprawdę nie ma innej możliwości – nacinamy. Położne przestały się obawiać konieczności tłumaczenia się z fizjologicznych pęknięć. Dodatkowo położne przeszkoliły się z prowadzenia porodów w pozycjach wertykalnych. Spadek odsetka epizjotomii był imponujący – 35 punktów procentowych w ciągu ostatnich 5 lat.
Prowadzimy śledztwo
W szpitalu cieszącym się dobrymi opiniami kobiet i prowadzeniem porodów w naturalny sposób odsetek nacięć krocza utrzymywał się na poziomie 40%. Położna oddziałowa przeprowadziła dochodzenie, przypisując liczbę nacięć do konkretnych położnych. Okazało się, że za większość interwencji odpowiada garstka personelu. Spokojne rozmowy, przeszkolenie, podawanie dobrych przykładów zadziałało – w ostatnich miesiącach 2025 r. odsetek wszystkich epizjotomii spadł poniżej 20%.
ZMIANY W PRAWIE
Znowelizowany Standard, który zacznie obowiązywać 7 maja 2026 r., wprowadza nowy obowiązek na osoby opiekujące się kobietami w porodzie. Każda interwencja medyczna będzie musiała być odnotowana w dokumentacji wraz z uzasadnieniem. I w tym zapisie można pokładać duże nadzieje.
Bo jeśli położna, lekarz będzie musiał tłumaczyć się z wykonania nacięcia, a nie dopuszczenia do pęknięcia – może to radykalnie zmienić statystyki, co pokazała jedna z historii opisanych powyżej. A to wszystko poprawi sytuację rodzących kobiet.
Fundacja Matecznik
Źródła:
[1] https://ptgin.pl/artykul/zapobieganie-srodporodowym-urazom-kanalu-rodnego-oraz-struktur-dna-miednicy [dostęp 13.03.2026 r.]
[2] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5449575/ [dostęp 13.03.2026 r.]
[3] The prevention of perineal trauma during vaginal birth. American Journal of Obstetrics & Gynecology. MARCH 2024
[4] https://www.who.int/publications/i/item/9789241550215 [dostęp 13.03.2026 r.]
[5] https://rodzicpoludzku.pl/publikacje/naciecie-krocza-koniecznosc-czy-rutyna/ [dostęp 13.03.2026 r.]
[6] Porównanie urazów krocza ze względu na stopień referencyjności szpitala. Polski Przegląd Nauk o Zdrowiu 2 (55) 2018
[7] Wyliczone na podstawie https://ezdrowie.gov.pl/portal/home/badania-i-dane/zdrowe-dane/monitorowanie/porody-opieka-okoloporodowa [dostęp 13.03.2026 r.]
[8] https://www.gov.pl/web/rpp/naruszenie-prawa-pacjenta-do-wyrazenia-zgody-na-udzielenie-swiadczenia-zdrowotnego?fbclid=IwY2xjawIpENlleHRuA2FlbQIxMAABHe2_HFbAtws4PuEQ7hjUpKhnc1BRmO0TqzWugWL2JGnNolgaXR8o6fqwtA_aem_P2N-6f55-_YZtnFWCzs0Fw [dostęp 13.03.2026 r.]
[9] Sprawozdanie Rzecznika Praw Pacjenta z przestrzegania praw pacjenta w roku 2023, Warszawa 06.09.2024 r., s. 63
