Sprawdzając wewnętrzne procedury oddziałów ginekologiczno-położniczych z województwa wielkopolskiego, odkryłyśmy różne podejście do tematu pobierania zgody na nacięcie krocza u kobiety rodzącej.
W niektórych placówkach obowiązująca jest zgoda ustna tuż przed nacięciem, w innych zaś – panuje przekonanie, że jest to zabieg podwyższonego ryzyka i zgodę należy uzyskać pisemnie, najlepiej na samym początku porodu. Podejście drugie niesie ze sobą ryzyko pobierania zgód z góry, z którymi jako Fundacja walczymy i mamy pewne sukcesy na tym polu.
By mieć jasność co do koniecznej formy zgody na tę interwencję, wysłałyśmy pismo do Ministerstwa Zdrowia z konkretnym pytaniem:
Czy na nacięcie krocza wymagana jest zgoda pisemna?
(pdf. 338kb)
Otrzymałyśmy obszerne pismo zwrotne, z którego niestety nie można wyczytać odpowiedzi i które nie przyniosło nam żadnego wyjaśnienia.
(pdf. 76kb)
W kolejnej odpowiedzi z Ministerstwa, tym razem z Departamentu Równości w Zdrowiu otrzymałyśmy jedynie potwierdzenie, że o tym, czy na daną czynność medyczną konieczna jest zgoda pisemna, decyduje indywidualna ocena osoby sprawującej opiekę.
(pdf. 83kb)
Wysłałyśmy kolejne zapytania, do Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz Naczelnej Izby Lekarskiej.
(pdf. 296kb)
(pdf. 296kb)
Powyższe działanie jest częścią projektu Strażniczki z Matecznika.
