Anna Furmaniuk 694 750 395
Alicja Nowaczyk 660 715 059
Na początku kwietnia nr. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt “nowych” standardów opieki okołoporodowej, które od 1 stycznia 2019 r. będą funkcjonować pod nazwą “Standard organizacyjny w podmiotach leczniczych udzielających świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie ciąży, porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem”.
Długi tytuł? Ano długi. Skróćmy go więc do “Standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej”, a żeby było jeszcze krócej, zróbmy z tego SOOO.
Dla przypomnienia, od 2012 r. w Polsce obowiązywały tzw. Standardy opieki okołoporodowej, czyli SOO (można o nich poczytać tutaj ).
Nie wchodząc w szczegóły, dlaczego SOO będzie zmienione w SOOO, bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, porównajmy oba dokumenty i skupmy się na tym, co przybyło, a czego ubyło.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w “nowych” standardach pojawi się:
Z ciekawością zapoznałyśmy się więc z projektem, by wyrobić sobie własną opinię. Co nam się w “nowych” standardach podoba?
Co, naszym zdaniem, należałoby udoskonalić, dodać, poprawić?
1.”Nowe” standardy a łagodzenie bólu porodowego.
Co to właściwie oznacza? Ano to, że “nowe” standardy nie promują już niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu porodowego. W naszym odczuciu zrównały metody niefarmakologiczne z metodami farmakologicznymi, jako dwie równorzędne opcje, z których kobieta może wybierać, to na co ma ochotę. Naszym zdaniem taka filozofia jest szkodliwa, gdyż stosowanie farmakologicznych metod łagodzenia bólu, bardzo często poród wydłuża i w konsekwencji doprowadza do tego, że z fizjologicznego zmienia się on w poród niefizjologiczny. W interesie kobiety rodzącej oraz sprawującego nad nię opiekę personelu powinno być zminimalizowanie tego ryzyka. A to jest możliwe przy zastosowaniu metod niefarmakologicznych, takich, jak: imersja wodna, masaże, aktywność fizyczna czy aromaterapia. Obawiamy sie, że w sytuacji gdy personel nie będzie odpowiednim zapisem w standardzie zobowiązany do promowania takich naturalnych metod, kobiety częściej będą wybierać metody farmakologiczne.
Zdajemy sobie jednak także sprawę, że na wybór metody łagodzenia bólu duży wpływ ma wcześniejsza edukacja kobiety w tym temacie. Wierzymy, że zrozumiałe omówienie i wytłumaczenie kobiecie ryzyka powikłań i konsekwencji stosowania metod farmakologicznych, pomoże jej dokonać słusznych wyborów w trakcie porodu. Duże pole do popisu mają więc położne podstawowej opieki zdrowotnej oraz lekarze ginekolodzy, którzy – nowymi przepisami – także zostali zobowiązani do edukacji przedporodowej.
2. Jedzenie podczas porodu.
Według “nowych” standardów, decyzję o możliwości spożywania posiłków przez rodzącą podejmuje lekarz sprawujący opiekę. Czyli, według ustawodawcy, to lekarz wie lepiej od kobiety czy i kiedy kobieta jest głodna. O możliwych negatywnych konsekwencjach zakazu jedzenia w porodzie możecie poczytać tutaj. My podsumujemy to jednym zdaniem: decyzję o spożyciu posiłku może podjąć tylko ta osoba, która ten posiłek ma ochotę spożyć, koniec, kropka.
3. Brak sankcji za nieprzestrzeganie standardów
W dokumencie nie ma żadnej wzmianki o jakichkolwiek sankcjach dla szpitali za niewywiązywanie się z realizacji zapisów “nowych” standardów. Nie ma też nagród za ich rzetelne realizowanie. O ile unikamy metody kija i marchewki w postępowaniu wobec naszych dzieci, tak uważamy, że metoda ta działa bardzo mobilizująco w przypadku instytucji publicznych. Bez tego marne szanse, by zapisy standardów realizowano w 100%.
4. Wsparcie laktacyjne
Cieszy nas rozbudowana część dotycząca wsparcia laktacjnego – ten pozytywny aspekt “nowych” standardów podkreśla wiele środowisk, organizacji i osób zajmujących się tym tematem. Zabrakło nam jednak nałożenia obowiązku, by w każdym szpitalu wsparcia laktacyjnego udzielały osoby do świadczenia takiego wsparcia przygotowane – posiadające tytuł doradcy laktacyjnego, konsultanta laktacyjnego lub edukatora. Przydałoby się też, aby wsparcie takie było dostępne 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu.
5. Edukacja przedporodowa i opieka w połogu
W wytycznych do zawartości edukacji przedporodowej zabrakło nam ujecia tematyki emocjonalnych potrzeb noworodka i niemowlęcia i jego rozwoju psychomotorycznego w pierwszych tygodniach życia. Z kolei w opiece w okresie połogu zabrakło obowiązku kierowania rodziców do wizyty w poradni preluksacyjnej. Przydałby się także ustawowy obowiązek bezpłatnych wizyt u fizjoterapeutów, pod kątem instruktaŻu pielęgnacji neurorozwojowej oraz diagnostyki funkcjonalnej noworodków i niemowląt (czyli to, co właśnie pięknie realizuje u siebie Miasto Poznań 🙂
6. Opieka nad pacjentką w sytuacjach szczególnych
W sumie drobiazg. Ale ważny. O ile w całym dokumencie kobietę rodząca nazywa się po prostu kobietą rodzącą, tak w rozdziale poświęconym sytuacjom szczególnym, takim jak: poronienie, urodzenie dziecka martwego, chorego czy z wadami wordzonymi – kobieta staje się pacjentką. Trochę nam to zgrzyta, bo buduje dystans. A wlaśnie w sytuacjach szczególnych tego dystansu powinno być jak najmniej. Zostańmy więc przy słowie “matka”, albo po prostu “kobieta”.
Na razie to tylko projekt – a więc propozycja poddana społecznym konsultacjom. Teraz piłeczka jest po naszej stronie. Pamiętajcie, że świadomy rodzic to także świadomy obywatel, który bierze sprawy w swoje ręce. To jest NASZ czas. Nas wszystkich – matek byłych, obecnych i przyszłych. Mężów i partnerów tychże. Przyszłych ojców i dziadków.
Zachęcamy, abyście wszyscy zapoznali się z tym projektem, a następnie wyrazili swoją opinię tu. Mamy na to czas do 7 maja!
A w przyszłości, gdy “nowe” standardy zaczną obowiązywać – nie czekajcie, aż personel w szpitalach się wyszkoli i przygotuje. To Wy przygotujcie się do porodu i dobrze poznajcie swoje prawa.
Powodzenia!
Anna Furmaniuk 694 750 395
Alicja Nowaczyk 660 715 059
Siedziba:
ul. Jabłoniowa 9/1
60-185 Skórzewo
Fundacja Matecznik
KRS: 0000639450
Regon: 365551757
NIP: 7811933806
Numer konta:
30 1600 1462 1837 1383 1000 0001
Tytuł przelewu:
Darowizna na cele statutowe