Bo poród wydarza się raz …

„Po porodzie w ogóle mi jej nie pokazali… Zabrali ją gdzieś i jej nie widziałam przez 2 godziny”…powiedziała i głos jej się załamał 🙁

Gdy kobieta rodzi dziecko, wszystko w niej aż krzyczy o to, by je dotknąć, przytulić, wziąć na ręce. To jest pragnienie takie z trzewi, z wnętrza ciała, bardzo silne i bardzo zwięrzęce, pierwotne.

Tuż po porodzie matka i dziecko to jedność. To jest ta chwila, gdy między matką a dzieckiem utworzyć ma się silna więź, która będzie fundamentem ich późniejszych relacji. Tak to działa u ludzi.

A jak to działa w świecie zwierząt? W książce „Rodzinne gniazdo. Jak zwierzęta rozwiązują swoje problemy rodzinne” V.V. Droescher pisze, że „W godzinie narodzin dzieje się coś, co decyduje o wytworzeniu mocnej jak skała więzi pomiędzy matką i dzieckiem. Jeżeli klacz, krowę, kozę lub owcę oddzielimy od dziecka bezpośrednio po jego urodzeniu, choćby tylko na jedną lub dwie godziny, to w tych matkach nigdy nie obudzą się uczucia macierzyńskie.(…) Ale jeżeli taka matka (należąca do ssaków) w ciągu pierwszych czterech dni po urodzeniu ma dziecko przy sobie, karmi je swoim mlekiem, wylizuje i ogrzewa, wtedy budzą się w pełni jej uczucia opiekuńcze”.

Oczywiście wiemy, że świat ludzi to nie tylko biologia, ale także wytworzona przez człowieka kultura i normy społeczne i prawne. Ale w porodzie jest nam bliżej do zwierząt, niż kiedykolwiek. Warto o tym pamiętać. Jak również o tym, że w polskim prawie kobieta ma zagwarantowany minimum 2-godzinny kontakt „skóra do skóry” tuż po porodzie (Standardy Opieki Okołoporodowej, rozdział XII, pkt.1). I że idąc do szpitala, to my – kobiety – powinnyśmy się realizacji tych praw domagać. Z pożytkiem nie tylko dla naszego nowonarodzonego dziecka, ale i dla samych siebie.

Nie lekceważmy tego momentu, nie oglądajmy się na innych, nie czekajmy, aż „ktoś,coś nam zaproponuje”. To nasz poród i nasze dziecko. Jak napisała ostatnio Doula Gosia Borecka, ten jeden, konkretny poród wydarza się raz. Nie można go powtórzyć ani poprawić. Wykorzystajmy więc dobrze ten czas.

Na szczęście są w Polsce organizacje, które na straży tych praw w opiece okołoporodowej stoją. Jedna z nich, wspaniała Fundacja rodzić po ludzku, właśnie w tej chwili organizuje w Sejmie debatę z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Kobiety – myślami jesteśmy dziś tam z Wami, i niespokojnie czekamy na wieści …

Ale sama Fundacja niewiele zdziała, jeśli pojedyncze kobiety będą pozwalały, by ich prawa były łamane. Dlatego – właśnie dzisiaj apelujemy – edukujcie siebie i swoich partnerów, przygotujcie do świadomego porodu, poznajcie dobrze swoje prawa, dowiedzcie co jest dobre dla Was i Waszego Dziecka.

I miejcie piękne porody.

 

Autor: Anna Furmaniuk

[tekst pochodzi z fanpejdżu Fundacji na FB, z dnia 7 grudnia 2016 r.]

Dodaj komentarz

avatar
Projekt dofinansowany ze środków Program Fundusz Inicjatyw Obywatelskich
Wykonanie: WEBNIS 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.